Polacy nienawidzą abonamentów w samochodach. Badanie ujawnia irytację
Kierowcy obawiają się kosztownych awarii i abonamentów za funkcje. Badanie IBRiS pokazuje, co najbardziej irytuje użytkowników nowoczesnych aut.
Polska branża motoryzacyjna stoi przed wyzwaniem: kierowcy chcą innowacji, ale nie każdej ceny — dosłownie i w przenośni. Badanie „Za kierownicą innowacji” przeprowadzone przez IBRiS ujawnia, że nowoczesne technologie w samochodach wcale nie cieszą się takim entuzjazmem, jak mogłoby się wydawać. Irytacja Polaków skupia się na trzech filarach: obawach przed drogimi awariami, modelu abonamentowym oraz ingerencją systemów w sposób prowadzenia pojazdu.
Koszty awarii i cyberbezpieczeństwo — główne obawy kierowców
Najczęściej wskazywanym problemem nowoczesnych samochodów są potencjalne koszty naprawy elektroniki. Aż 57 proc. badanych obawia się, że awaria zaawansowanego systemu będzie droga. Wśród kobiet odsetek ten jest nawet wyższy — 60 proc. wobec 55 proc. mężczyzn. To pokazuje, że niepokój o finansowe konsekwencje awarii jest powszechny i nie zależy od płci, choć panie są nieco bardziej czujne.
Na drugim miejscu znalazło się cyberbezpieczeństwo. Możliwość przejęcia kontroli nad samochodem przez hakera niepokoi 37 proc. respondentów. Warto zwrócić uwagę na rozbieżności wiekowe: seniorzy obawiają się tego zagrożenia znacznie bardziej (48 proc.), podczas gdy czterdziestolatków niepokoi tylko 30 proc. Świadczy to o tym, że starsze pokolenie, choć mniej zaznajomione z technologią, intuicyjnie rozumie jej potencjalne zagrożenia.
Trzecie miejsce zajęły dwie kwestie ex aequo — każda wskazana przez 30 proc. badanych: szybkie starzenie się technologii oraz ryzyko utraty prywatności związane z monitorowaniem stylu jazdy. Śledzenia danych o jeździe obawiają się szczególnie młodsi kierowcy (18–29 lat), wśród których 39 proc. wyraziło takie obawy. To sygnał, że pokolenie cyfrowe, wbrew stereotypom, jest bardziej świadome zagrożeń związanych z gromadzeniem danych osobowych.
Abonamenty za funkcje — największa irytacja kierowców
Gdy przejdziemy do praktycznych aspektów użytkowania nowoczesnych samochodów, obraz staje się jeszcze bardziej wyrazisty. Kierowcy nie irytują się samą obecnością technologii, lecz jej komercjalizacją. Pierwszą pozycję na liście rozwiązań przeszkadzających zajęła konieczność płacenia abonamentu za odblokowanie funkcji zamontowanych już w pojeździe — wskazało ją 26 proc. respondentów.
Zjawisko to jest szczególnie uciążliwe dla najmłodszych kierowców. W grupie 18–29 lat odsetek irytacji abonamentami sięgał 34 proc. — to oznacza, że prawie co trzeci młody kierowca uważa model biznesowy oparty na subskrypcji za niedopuszczalny. Dla porównania, starsze pokolenia są mniej wrażliwe na ten aspekt, choć nadal stanowi on znaczący problem.
Na drugim miejscu znalazł się system Start-Stop — automatyczne wyłączanie silnika podczas postoju. Za uciążliwe rozwiązanie uważa go 24 proc. badanych. Choć system ma na celu redukcję emisji i oszczędność paliwa, jego praktyczne działanie (wibracje, opóźnienia w ponownym uruchomieniu) irytuje znaczną część kierowców.
Obsługa poprzez ekran — koniec fizycznych przycisków
Kolejne miejsca zajęły kwestie związane z interfejsem użytkownika. Brak fizycznych przycisków i konieczność obsługi wszystkich funkcji poprzez ekran dotykowy przeszkadzają 21 proc. respondentów. To praktyczne wyzwanie: podczas jazdy dotykowy ekran wymaga większej uwagi i koncentracji, a jego obsługa jest mniej intuicyjna niż tradycyjne przyciski.
Równie uciążliwe dla 20 proc. badanych jest skomplikowane lub nieintuicyjne menu komputera pokładowego. Producenci samochodów, starając się zmieścić coraz więcej funkcji w jednym urządzeniu, czasami tworzą interfejsy, które wymagają kilkunastu kliknięć, aby dostać się do podstawowych ustawień.
Jak kierowcy radzą sobie z asystentami jazdy?
Osobna część badania dotyczyła praktycznego korzystania z zaawansowanych systemów wspomagających: asystentów pasa ruchu, automatycznego hamowania i ostrzegania o przekroczeniu prędkości. Wyniki pokazują zróżnicowane podejście:
| Podejście do systemów wspomagających | Odsetek respondentów |
|---|---|
| Pozostawia wszystkie aktywne | 20 proc. |
| Wyłącza część z nich | 30 proc. |
| Dezaktywuje większość lub wszystkie | 14 proc. |
| Razem wyłączających systemy | 44 proc. |
| Nie posiada takich systemów w samochodzie | 32 proc. |
Dane te są kluczowe dla zrozumienia rzeczywistości na polskich drogach. Prawie połowa kierowców aktywnie wyłącza lub ogranicza funkcjonowanie systemów wspomagających. Jednocześnie blisko trzecia część badanych nie ma dostępu do takich rozwiązań — zaawansowane asystenty nie są zatem doświadczeniem wspólnym dla wszystkich użytkowników aut.
Co to oznacza dla kierowcy — praktyczne konsekwencje
Badanie IBRiS odsłania fundamentalną napięcie między wizją producentów samochodów a rzeczywistością kierowcy. Polacy nie odrzucają innowacji, ale pragmatycznie podchodzą do ich wprowadzania. Wspólnym mianownikiem obaw i irytacji jest potrzeba zachowania kontroli: nad działaniem pojazdu, sposobem obsługi oraz kosztami użytkowania.
Dla kupującego używany samochód oznacza to kilka praktycznych wskazówek. Po pierwsze, warto przed zakupem sprawdzić, czy pojazd wymaga abonamentu za dostęp do funkcji — to może być ukryta, długoterminowa opłata. Po drugie, jeśli interfejs jest dla Ciebie ważny, koniecznie przetestuj obsługę ekranu dotykowego i menu komputera pokładowego — może się okazać, że system, który wydaje się zaawansowany, będzie Cię codziennie irytować.
Po trzecie, jeśli w samochodzie są dostępne asystenty jazdy, sprawdź, czy możesz je łatwo wyłączyć. Badanie pokazuje, że wielu kierowców chce mieć nad tym kontrolę — a producenci powinni to ułatwiać, zamiast zmuszać do korzystania z funkcji „dla bezpieczeństwa”.
Mariusz Świątek, dyrektor Działu IT w Santander Consumer Multirent, podsumowuje: „Kierowcy cenią innowacje, ale podchodzą do nich bardzo pragmatycznie”. To stwierdzenie powinno być wytyczną dla producentów — zaawansowana technologia musi służyć kierowcy, a nie odwrotnie.
Najczęstsze pytania
Ile procent kierowców wyłącza systemy wspomagające w samochodzie?
Według badania IBRiS aż 44 proc. respondentów wyłącza przynajmniej niektóre systemy asystentów pasa ruchu, automatycznego hamowania czy ostrzegania o przekroczeniu prędkości. Jedynie 20 proc. pozostawia wszystkie dostępne funkcje aktywne.
Jaki jest największy problem kierowców z nowymi samochodami?
Największą irytację budzi konieczność płacenia abonamentu za odblokowanie funkcji zamontowanych już w pojeździe — tak wskazało 26 proc. badanych, a wśród osób w wieku 18–29 lat odsetek ten sięgał 34 proc.
Czy Polacy obawiają się elektroniki w samochodach?
Tak — 57 proc. badanych martwi się ryzykiem kosztownych awarii elektronicznych systemów. Drugą największą obawą jest cyberbezpieczeństwo, którym niepokoi się 37 proc. respondentów, szczególnie seniorzy (48 proc.).
Które rozwiązania techniczne najbardziej przeszkadzają kierowcom?
Obok abonamentów (26 proc.) kierowcy narzekają na system Start-Stop (24 proc.), brak fizycznych przycisków (21 proc.) i skomplikowane menu (20 proc.).
Kto przeprowadził to badanie?
Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na zlecenie Santander Consumer Multirent, w czerwcu 2026 roku na próbie 1000 dorosłych Polaków.
Na podstawie: Interia Motoryzacja. Tekst opracowany redakcyjnie.