8 sierpnia 2026
Rynek Wtórny

Polacy kupują więcej Toyot i Lexusów niż Niemcy. Zaskakująca analiza

Polska rynek motoryzacyjny różni się znacząco od Niemiec. Toyota i Lexus sprzedają się u nas lepiej, a chińskie marki mają zupełnie inne wyniki.

Autor: Bartosz Kurowski, 8 sierpnia 2026
Overhead shot of neatly parked colorful cars in a large outdoor lot under sunlight.
Fot. Renato Rocca / Pexels · Pexels License

Polskie preferencje motoryzacyjne znacząco odbiegają od niemieckich, co widać w danych sprzedażowych największych producentów samochodów. Podczas gdy Niemcy są znane z konserwatyzmu i przywiązania do tradycyjnych marek europejskich, Polska wykazuje zdecydowanie większą otwartość na japońskie i chińskie producenty.

Toyota dominuje nad Wisłą, a w Niemczech zajmuje 14. miejsce

Toyota to najlepszy przykład tej różnicy. W lipcu 2026 roku z polskich salonów wyjechało 7289 egzemplarzy japońskiej marki, podczas gdy w Niemczech zarejestrowano zaledwie 6054 pojazdy. To oznacza, że Polska jest dla Toyoty rynkiem bardziej lukratywnym niż drugi co do wielkości kraj Unii Europejskiej.

Różnica jest jeszcze bardziej widoczna w skali całego roku. W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku Toyota sprzedała w Polsce 51 207 samochodów, a w Niemczech tylko 38 260 egzemplarzy. To około 34 procent więcej sprzedaży nad Wisłą. Dla Niemiec oznacza to zajęcie dopiero 14. pozycji w rankingu najpopularniejszych marek, podczas gdy w Polsce Toyota bezkonkurencyjnie dominuje.

Lexus – luksusowa marka o polskich ambicjach

Jeszcze bardziej zaskakujące są wyniki Lexusa, luksusowej marki z grupy Toyoty. W Niemczech dostarczono zaledwie 2038 samochodów w pierwszych siedmiu miesiącach roku, a w Polsce aż 8027 egzemplarzy – czterokrotnie więcej. W samym lipcu różnica wyniosła odpowiednio 260 sztuk w Niemczech i 942 sztuki w Polsce.

To pokazuje, że polscy nabywcy, pomimo niższego średniego poziomu dochodów niż Niemcy, wykazują większą skłonność do zakupu luksusowych pojazdów japońskiego producenta. Może to być związane z rosnącą zamożnością klasy średniej w Polsce i chęcią podkreślenia statusu poprzez markę premium.

Chińskie marki – zupełnie inna strategia na dwóch rynkach

Sytuacja chińskich producentów jest znacznie bardziej zróżnicowana. Podczas gdy niektóre marki radzą sobie lepiej w Polsce, inne wyraźnie preferują niemiecki rynek jako priorytet rozwojowy.

Marki, które wybierają Polskę

Jaecoo i Omoda notują zdecydowanie lepsze wyniki w Polsce niż w Niemczech. Marki te dopiero rozpoczynały sprzedaż w Niemczech w 2026 roku (pierwsza rejestracja w styczniu, pierwszy salon w lutym), podczas gdy w Polsce już ugruntowały swoją pozycję. To strategiczny wybór chińskich producentów – najpierw zdobywają polski rynek, a następnie ekspandują na zachód.

Podobnie wygląda sytuacja Chery i JAC Motors. Chery planowała otwarcie 40 salonów do końca 2025 roku w Niemczech, ale plan przesunęła na pierwszą połowę 2027 roku. W rezultacie zarejestrowała zaledwie jeden samochód od początku roku. JAC Motors działa w Niemczech od jesieni 2025 roku, ale do lipca 2026 roku zarejestrowała tylko 6 samochodów, choć snuje plany stworzenia 100 salonów.

Marki preferujące niemiecki rynek

Zupełnie inną strategię obrały BYD, Leapmotor i XPeng. Te producenty wyraźnie stawiają na niemiecki rynek jako główny cel ekspansji w Europie.

MarkaSprzedaż w Polsce (7 m-cy 2026)Sprzedaż w Niemczech (7 m-cy 2026)Stosunek
BYD6 60231 4921:4,8
Leapmotor1 34211 1381:8,3
XPeng3184 6101:14,5
MG Motors10 76219 8501:1,8
Toyota51 20738 2601,3:1
Lexus8 0272 0383,9:1

BYD zarejestrowała w Niemczech 31 492 samochody wobec 6602 w Polsce – prawie pięciokrotnie więcej. Leapmotor wykazuje jeszcze bardziej dramatyczną różnicę: 11 138 egzemplarzy w Niemczech przy zaledwie 1342 w Polsce. XPeng zaś zarejestrowała w Niemczech 4610 pojazdów, a w Polsce tylko 318 – stosunek 1:14,5.

Wyjątkiem jest MG Motors, najpopularniejsza chińska marka w Polsce. Zarejestrowała 10 762 samochody w naszym kraju i 19 850 w Niemczech – dwukrotnie więcej, ale różnica nie jest tak dramatyczna jak w przypadku BYD czy Leapmotor.

Co to oznacza dla polskiego rynku?

Te dane pokazują fundamentalną różnicę w strategiach producentów i preferencjach konsumentów. Polska jawi się jako rynek bardziej otwarty na innowacyjne marki, zwłaszcza japońskie, które mają tu ugruntowaną pozycję i zaufanie. Jednocześnie chińscy producenci traktują Niemcy jako priorytet – to rynek bogatszy, z wyższą średnią ceną pojazdu i większym potencjałem wzrostu dla marek elektrycznych.

Dla polskiego kupującego oznacza to dobrą dostępność Toyot i Lexusów – sieć salonów jest gęsta, a części zamienne łatwo dostępne. Jednocześnie polska sieć dystrybucji chińskich marek elektrycznych (takich jak BYD czy Leapmotor) rozwija się wolniej niż w Niemczech, co może oznaczać wyższe ceny i mniejszy wybór w naszym kraju.

Warto też zwrócić uwagę, że dane pochodzą z pierwszej połowy 2026 roku – sytuacja na rynku zmienia się dynamicznie. Chińskie marki budują sieć dealerską i mogą w przyszłości zmienić swoje priorytety, a Niemcy mogą stać się dla nich rynkiem jeszcze ważniejszym ze względu na rosnące zainteresowanie pojazdami elektrycznymi.

Najczęstsze pytania

Czy Toyota jest najpopularniejsza w Polsce?

Tak, Toyota liderem sprzedaży w Polsce – w lipcu 2026 roku zarejestrowano 7289 egzemplarzy, a przez siedem miesięcy roku sprzedano 51 207 samochodów tej marki.

Czy Niemcy kupują więcej aut niż Polska?

Nie zawsze – Toyota sprzedaje się w Polsce lepiej niż w Niemczech, gdzie zajmuje dopiero 14. pozycję w rankingu popularności.

Jakie chińskie marki radzą sobie lepiej w Polsce niż w Niemczech?

Jaecoo, Omoda, Chery i JAC Motors mają lepsze wyniki w Polsce, ponieważ w Niemczech dopiero budują sieć dealerską i rozpoczynają działalność.

Czy BYD sprzedaje się lepiej w Niemczech?

Tak, BYD zarejestrowała w Niemczech 31 492 samochody, podczas gdy w Polsce tylko 6602 egzemplarzy.

Co oznacza dla mnie różnica w preferencjach między Polską a Niemcami?

Większa dostępność Toyot i Lexusów w Polsce, ale mniej opcji chińskich marek elektrycznych, które rozwijają się szybciej w Niemczech.

Na podstawie: Moto.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.