29 lipca 2026
Hybrydy

Mercedes GLC 300 e – test hybrydowego SUV-a z charakterem

Test Mercedes GLC 300 e: druga generacja kompaktowego SUV-a z napędem plug-in hybrid. 313 KM, zasięg elektryczny do 127 km, komfort i dynamika.

Autor: Marta Drzewiecka, 20 lipca 2026
Experience the dynamic capabilities of the Mercedes-Benz GLC in an off-road setting, showcasing its strength and design.
Fot. Abhishek Mehta / Pexels · Pexels License

Mercedes GLC 300 e to plug-in hybrid drugiej generacji (X254), który łączy benzynowy silnik 2.0 o mocy 204 KM z elektrycznym silnikiem 156 KM, uzyskując łączną moc 313 KM i moment obrotowy 550 Nm. Auto przyspieszą od zera do setki w 6,7 sekundy, napędzane przez 9-stopniowy automat i standardowy napęd na cztery koła.

Dlaczego druga generacja GLC pozostaje na rynku?

Nowy Mercedes GLC zadebiutował jako pełny elektryk, co skłoniło producenta do pozostawienia na sprzedaż poprzedniej generacji X254 z tradycyjnym napędem spalinowym i hybrydowym. Decyzja ta ma sens biznesowy – nie każdy chce mieć na grillu miliard podświetlanych diod, jak najnowsza wersja. Druga generacja oferuje miniaturowe, nieświecące się gwiazdki na grillu, co dla wielu stanowi zaletę. Stylistycznie auto niemal w ogóle się nie zestarzało, mimo że na rynku jest już cztery lata. Kompaktowy SUV mierzy 4,72 m długości i dostępny jest w nadwoziu zwykłym lub coupe.

Parametry napędu hybrydowego

ParametrWartość
Silnik benzynowy2.0 l, 204 KM
Silnik elektryczny156 KM
Moc łączna313 KM
Moment obrotowy550 Nm
Przyspieszenie 0–100 km/h6,7 sekundy
Bateria25 kWh netto
Teoretyczny zasięg elektryczny127 km
Realny zasięg w mieście~100 km
Średnie zużycie energii (miasto)~25 kWh/100 km
Średnie zużycie energii (poza miastem)~22 kWh/100 km
Moc ładowania AC11 kW
Moc ładowania DC60 kW
Czas ładowania ze zwykłego gniazdka~15 godzin
Pojemność bagażnika470 litrów

Co to oznacza: Mercedes GLC 300 e oferuje praktyczne rozwiązanie dla kierowców, którzy chcą hybrydę plug-in z rzeczywistym zasięgiem elektrycznym ponad 100 km. Możliwość ładowania ze zwykłego gniazdka (choć długo) czyni go dostępnym dla właścicieli bez dedykowanego stanowiska ładowania, a maksymalna moc 60 kW DC pozwala na szybkie uzupełnienie energii na stacjach publicznych.

Jazda w trybie elektrycznym – czysty komfort

Mercedesem świetnie jeździło się w trybie elektrycznym. Auto jest doskonale wyciszone, a jazda bez silnika spalinowego to czysta przyjemność. W teście średnie zużycie energii w mieście wyniosło około 25 kWh, dając realny zasięg około 100 km. Poza miastem zużycie spadło do 22 kWh/100 km.

Fajnym rozwiązaniem jest to, że auto startuje w trybie elektrycznym, jeśli ma zapas prądu. Jeszcze bardziej imponuje wyczuwalna blokada na pedale gazu – informuje kierowcę, jak mocno można go wcisnąć bez uruchamiania silnika spalinowego. Dopiero przełamanie tego poziomu oznacza start benzyniaka, co daje pełną kontrolę nad trybem jazdy.

Dostępne są trzy tryby rekuperacji, sterowane manetkami przy kierownicy. Jeden z nich pozwala na swobodne toczenie się auta bez hamowania regeneracyjnego – opcja, którą doceniają kierowcy, którzy nie lubią, gdy puszczenie gazu oznacza mocne zwalnianie. Dostępny jest też tryb hybrydowy oraz Battery Hold do utrzymywania energii na później.

Dynamika jazdy i zawieszenie

Pod kątem układu napędowego GLC spisuje się wyśmienicie. Samochód jest dynamiczny, a skrzynia pracuje szybko. Jedyne zastrzeżenie dotyczy długiej zwłoki przy przełączaniu kierunku jazdy z D na R i odwrotnie. Zawieszenie jest dość miękkie, nastawione na komfort – jeśli chcemy wybitny komfort, warto dopłacić 16 000 zł za pneumatykę.

Mercedes, mimo że jest ociężałym SUV-em, daje radość z prowadzenia. W porównaniu do chińskich konkurentów typu MG ZS czy Forthing T5, to zupełnie inna bajka. Tam skręcanie kierownicą powodowało zwyczajnie zmianę kierunku jazdy. Tutaj skręcanie kierownicą powoduje informację zwrotną u kierowcy – przyjemną i intuicyjną.

Wnętrze – system MBUX i multimedia

Wnętrze GLC to ta sama koncepcja od kilku lat, ale solidnie wykonana. Multimedia to sprawdzony system MBUX – działa szybko, jest intuicyjny i bardzo ładnie wykonany, dając wiele opcji personalizacji. Na dole ekranu przez cały czas dostępny jest panel do sterowania klimatyzacją oraz przycisk do ekranu głównego. Dzięki menu skrótów można szybko wyłączyć head-up display czy parktronic.

Fajną opcją jest wyświetlanie sygnalizacji świetlnej na ekranie, gdy stoimy zbyt blisko – nie trzeba wychylać głowy. Wirtualna rzeczywistość podczas korzystania z fabrycznej nawigacji nanosi strzałki na widok ulicy. Cyfrowe zegary są przejrzyste i oferują wiele widoków.

Jasna eko skóra, wygodne fotele z dobrym trzymaniem na boki, regulacja zagłówka w kierunku przód-tył – to wszystko docenia się szczególnie na dłuższych trasach. Świetna, gruba kierownica i ułożenie ekranu centralnego ułatwiają obsługę. Jedyną większą uwagą jest dość trudny dostęp do ładowarki indukcyjnej, schowanej głęboko w tunelu środkowym.

Miejsce dla pasażerów i praktyczność

Na tylnej kanapie oparcia przednich foteli są bardzo cienkie, dzięki czemu wygospodarowano więcej miejsca na kolana. Przy wzroście 181 cm nad głową było jeszcze około 4 cm, a na kolana 5–6 cm. Dostępne są cztery strefy klimatyzacji, dwa porty USB-C oraz wysuwany podłokietnik z uchwytami na napoje i gazetowniki.

Największym minusem na tylnej kanapie jest wysiadanie – otwór drzwiowy jest dość mały, a opcjonalny próg dodatkowo poszerza auto. Przy wyższym wzroście nie ma możliwości wystawić nogi bez ocierania się o wystający próg, co przy brzydkiej pogodzie gwarantuje ubrudzenie nogawek przy każdym wysiadaniu.

Bagażnik ma 470 litrów, a klapa otwiera się elektrycznie i bardzo wysoko – nawet osoba mająca dwa metry wzrostu może się pod nią swobodnie zmieścić. Podłoga jest nieco wybrzuszona z uwagi na baterię w wersji plug-in.

Wyposażenie i koszty opcji

Testowany egzemplarz wyposażony był w pakiet stylistyczny AMG Premium Plus, zawierający inny grill oraz przedni i tylny zderzak. Efektowne progi, choć utrudniają wysiadanie, wyglądem pasują idealnie. Niebieski lakier kosztował 5 000 zł, chromowane klamki i przyciemniane szyby dodają elegancji. Topowe, 20-calowe felgi AMG szprychowe, malowane na czarny połysk ze srebrnym rantem, w pakiecie AMG kosztują 6 600 zł. Tylne opony mają szerokość 285 i profil 40, a przednie 255 i profil 45.

System audio Burmester gra wyśmienicie, a panoramiczny dach z elektrycznie sterowaną roletą to dodatkowe udogodnienia. Tunel środkowy jest masywny, wysoko poprowadzony i miękko wykończony.

Podsumowanie

Mercedes GLC 300 e to dobrze dopracowany plug-in hybrid, który łączy komfort, dynamikę i praktyczność. Druga generacja pozostaje konkurencyjna, oferując tradycyjny napęd spalinowy dla tych, którzy nie chcą pełnej elektryfikacji. Realny zasięg elektryczny około 100 km wystarczy do codziennych dojazdów, a możliwość ładowania ze zwykłego gniazdka czyni go dostępnym dla szerszego grona odbiorców. Informacja zwrotna ze skrętów, wyciszenie w trybie elektrycznym i intuicyjny system MBUX to cechy, które odróżniają Mercedesa od tanszych konkurentów. Jeśli nie przeszkadza Ci mały otwór drzwiowy na tylnej kanapie i wysoki próg, to GLC 300 e to solidna inwestycja w hybrydowy SUV z charakterem.

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje opcja ładowania prądem stałym 60 kW w Mercedes GLC 300 e?

Materiał źródłowy nie podaje ceny opcji ładowania 60 kW DC. Wiadomo, że maksymalna moc ładowania prądem zmiennym to 11 kW, a stałym 60 kW, ale koszt tej opcji nie jest wymieniony w teście.

Jaki zasięg elektryczny ma Mercedes GLC 300 e?

Mercedes GLC 300 e z baterią 25 kWh netto ma teoretyczny zasięg do 127 km, ale w praktyce testu realny zasięg wyniósł około 100 km w mieście przy średnim zużyciu 25 kWh/100 km.

Czy nowy Mercedes GLC ma napęd na cztery koła?

Tak, każdy wariant Mercedes GLC ma standardowo napęd na cztery koła (4MATIC).

Ile miejsca jest w bagażniku Mercedes GLC 300 e?

Bagażnik Mercedes GLC 300 e ma pojemność 470 litrów, a klapa otwiera się elektrycznie na dużą wysokość, umożliwiając wygodne załadowanie.

Czy Mercedes GLC 300 e można ładować z normalnego gniazdka?

Tak, Mercedes GLC 300 e można ładować ze zwykłego gniazdka z mocą 1,6 kW, ale pełne naładowanie zajmie około 15 godzin. Maksymalna moc ładowania prądem zmiennym to 11 kW.

Na podstawie: Ino.online. Tekst opracowany redakcyjnie.