Kancelaria Sejmu kupuje 6 aut. 4x4, 258 KM i pełne LED
Kancelaria Sejmu rozstrzyga przetarg na 6 nowych samochodów osobowych. Cztery z nich mają mieć napęd 4x4 i silnik ponad 258 KM. Sprawdzamy szczegóły.
Kancelaria Sejmu ogłosiła przetarg na zakup siedmiu nowych pojazdów — sześciu osobowych i jednego ciężarowego. Cztery z zamawianych samochodów mają być wyposażone w napęd na wszystkie cztery koła, a specyfikacja techniczna wskazuje na auta z wyższej półki. Całość ma kosztować podatnika do 1,2 mln złotych.
Jakie auta trafi na Wiejską?
Wymagania techniczne opisane w dokumentacji przetargowej są precyzyjne. Cztery z sześciu zamawianych samochodów osobowych muszą mieć:
- napęd na cztery koła,
- silnik benzynowy o pojemności co najmniej 1950 cm³ i mocy minimum 190 kW (około 258 KM),
- nadwozie typu sedan,
- automatyczną klimatyzację trzystrefową,
- reflektory przednie w technologii full LED z adaptacyjną wiązką,
- fabrycznie przyciemniane tylne szyby.
Wszystkie pojazdy muszą pochodzić z produkcji 2026 roku. Takie parametry spełniają między innymi Skoda Superb, Volkswagen Arteon lub Passat, a także BMW serii 3 lub 5.
Ile to będzie kosztować?
Z ofert złożonych w postępowaniu przetargowym wynika, że cena czterech aut z napędem 4x4 wyniesie od około 759 do 801 tys. zł. Dwa pozostałe samochody osobowe wyceniono na 377–409 tys. zł. W planie zamówień publicznych na bieżący rok zarezerwowano na ten cel łącznie 1,2 mln zł. Kancelaria Sejmu zastrzega jednak, że ostateczna kwota będzie znana dopiero po rozstrzygnięciu przetargu.
Nowe pojazdy mają trafić do dyspozycji Kancelarii najpóźniej do końca grudnia bieżącego roku.
Dlaczego wymiana jest konieczna?
Kancelaria Sejmu wyjaśnia, że sukcesywna wymiana floty to wieloletnia praktyka podyktowana względami ekonomicznymi. Auta, które są eksploatowane od kilkunastu lub więcej lat i mają kilkaset tysięcy kilometrów przebiegu, generują coraz wyższe koszty napraw i przeglądów. W pewnym momencie utrzymanie starszego pojazdu staje się po prostu droższe niż zakup nowego.
Dodatkowym argumentem jest obowiązująca w Warszawie strefa czystego transportu. Starsze samochody niespełniające odpowiednich norm emisji spalin nie mogą wjeżdżać do centrum stolicy, co praktycznie wyklucza ich użytkowanie przez Kancelarię Sejmu.
Napęd 4x4 — po co w samochodach sejmowych?
Urzędnicy Kancelarii tłumaczą, że pojazdy z napędem na cztery koła są wykorzystywane przede wszystkim podczas poruszania się w kolumnach samochodowych. To specyficzny tryb jazdy, w którym liczy się zarówno trakcja, jak i stabilność — stąd wybór droższego wariantu z AWD zamiast standardowego napędu na jedną oś.
Flota sejmowa liczy 75 pojazdów
Obecnie Kancelaria Sejmu dysponuje 75 samochodami. Mimo tej liczby posłowie skarżą się na trudności z dostępem do aut służbowych — szczególnie w dniach kończących posiedzenia Sejmu, gdy zapotrzebowanie jest największe. Posłanka Barbara Bartuś z PiS przyznała pod koniec 2025 roku, że po raz pierwszy od 18 lat jako parlamentarzystka nie mogła skorzystać z sejmowego samochodu i ledwo zdążyła na samolot powrotny do domu.
W poprzednich latach Kancelaria kupowała auta w mniejszych partiach: w 2023 r. nabyła jeden pojazd, w 2022 r. — dziewięć, a w 2021 r. — trzy.
Kto odpowiada za przetarg?
Kancelaria Sejmu podkreśla wyraźnie, że zakup samochodów leży wyłącznie w jej gestii — nie jest to decyzja Marszałka Sejmu ani żadnego organu parlamentarnego. Szefem Kancelarii jest Marek Siwiec. Postępowanie przetargowe ma zapewnić transparentność i oszczędne gospodarowanie środkami publicznymi.
Zakup odbywa się w cieniu szerszej dyskusji o wydatkach poselskich — w ostatnich miesiącach głośno było o kilometrówkach i rozliczeniach za taksówki. Posłowie mają do dyspozycji bezpłatną komunikację publiczną, możliwość rozliczania przejazdów własnym autem, taksówek oraz wynajmu samochodów — a do tego właśnie flotę Kancelarii.
Na podstawie: Fakt. Tekst opracowany redakcyjnie.