Unia łagodzi zakaz aut spalinowych po 2035 roku. Co to zmienia?
Porozumienie w Parlamencie Europejskim otwiera drogę do dalszej sprzedaży aut spalinowych i hybryd po 2035 roku. Sprawdź, co zmieniają nowe progi.
Unijne złagodzenie zakazu sprzedaży nowych aut spalinowych po 2035 roku oznacza, że kupując samochód w przyszłości, nadal będzie można wybrać auto z silnikiem spalinowym lub hybrydowym, choć pod pewnymi warunkami.
Na czym polega zmiana w przepisach?
Dotychczasowe stanowisko Komisji Europejskiej zakładało, że od 2035 roku wszystkie nowe samochody osobowe i dostawcze będą bezemisyjne z rury wydechowej. Porozumienie trzech frakcji Parlamentu Europejskiego, czyli EPL, socjaldemokratów oraz grupy Odnówmy Europę, zakłada odejście od tego modelu na rzecz rozwiązania stopniowego i warunkowego.
Najważniejsza różnica polega na tym, że zamiast całkowitej eliminacji aut spalinowych wprowadzono dalszą możliwość ich sprzedaży. Dotyczy to także hybryd, które dla wielu kierowców stanowią praktyczny kompromis między zasięgiem a ograniczeniem zużycia paliwa.
Jakie progi proponowane są dla poszczególnych kategorii?
Zmiany dotyczą trzech segmentów rynku. Poniższa tabela zestawia wymagany udział bezemisyjnych pojazdów według dotychczasowego stanowiska KE i według nowej propozycji.
| Kategoria pojazdu | Rok | Dotychczasowy wymóg | Propozycja |
|---|---|---|---|
| Osobowe (nowe) | 2035 | 100% | 87,5% |
| Dostawcze (nowe) | 2035 | 100% | 80% |
| Dostawcze (nowe) | 2030 | 40% | 35% |
Dla rynku osobowego różnica wynosi 12,5 punktu procentowego. Najbardziej odczuwalne skutki mogą dotyczyć firm, które korzystają z busów i lekkich dostawczaków, bo tam zmiany są widoczne już przed 2035 rokiem, czyli w perspektywie zaledwie kilku lat od uchwalenia przepisów.
Dlaczego zmiany wywołały polityczny spór?
Zmiany nie przeszły bez echa w debacie publicznej. Eurodeputowany PiS Tobiasz Bocheński skrytykował je na platformie X. Według niego korekty osłabiają zielony ład, a politycy odpowiedzialni za te decyzje powinni, jego zdaniem, zostać odsunięci od rządów. To ocena jednego z polityków, a nie rozstrzygnięcie prawne, dlatego warto oddzielić ją od samego zakresu zmian.
Spór pokazuje, że regulacje dotyczące motoryzacji są nie tylko techniczne, ale też polityczne. Dla kierowcy ważne jest jednak to, co zapisze ostateczna wersja przepisów, a nie same komentarze.
Jak przygotować się na zmiany jako kupujący?
Przy planowaniu zakupu auta na lata warto przejść przez kilka kroków:
- Sprawdź, czy planujesz użytkować samochód dłużej niż do 2035 roku. Jeśli tak, zmiana przepisów wpływa na wartość rynkową i dostępność nowych modeli.
- Rozważ hybrydę, jeśli zależy Ci na elastyczności. Przepisy przewidują jej dalszą obecność na rynku, więc wybór nie wiąże się z ryzykiem wycofania z oferty.
- Obserwuj ostateczny kształt przepisów. Propozycje mogą jeszcze ulec zmianom w trakcie procedury legislacyjnej.
- Przy zakupie samochodu dostawczego do firmy uwzględnij wcześniejszy próg z 2030 roku, bo to on najszybciej wpłynie na ofertę.
Co to oznacza dla Ciebie?
Dla przeciętnego kierowcy złagodzenie zakazu oznacza przede wszystkim większą swobodę wyboru. Auta spalinowe i hybrydy nie znikną z salonów zaraz po 2035 roku, a rynek wtórny będzie nadal oferował szeroki wybór samochodów z tymi napędami. Warto jednak pamiętać, że przepisy wciąż się zmieniają, dlatego decyzje o zakupie najlepiej opierać na własnych potrzebach, a nie na jednej prognozie.
Najczęstsze pytania
Czy po 2035 roku w Unii Europejskiej będzie można kupić nowe auto spalinowe?
Według porozumienia trzech frakcji Parlamentu Europejskiego sprzedaż aut spalinowych i hybryd miałaby być możliwa także po 2035 roku, pod określonymi warunkami. Oznacza to odejście od pierwotnego założenia o zerowej emisji z rury.
O ile zmniejszono wymóg dla nowych osobowych aut po 2035 roku?
Propozycja obniża wymagany udział bezemisyjnych nowych samochodów osobowych z 100% do 87,5%. Pozostała część sprzedaży mogłaby być realizowana autami z napędem spalinowym lub hybrydowym.
Czy zmiany dotyczą też samochodów dostawczych?
Tak. Dla nowych dostawczych do 2035 roku proponowany próg spada z 100% do 80%, a dla 2030 roku z 40% do 35%.
Kto skrytykował zmiany w unijnym zakazie?
Eurodeputowany PiS Tobiasz Bocheński skrytykował zmiany na platformie X. Według niego zmiany osłabiają zielony ład, a politycy odpowiedzialni za nie powinni zostać odsunięci od władzy.
Na podstawie: Do Rzeczy. Tekst opracowany redakcyjnie.